Przedstawiamy małą relację fotograficzną z wczorajszej wizyty Marii Pakulnis. Po Teatr Kotłownia oprowadzał gościa sam gospodarz tego miejsca – Jerzy Hajduga.

Starsza kobieta w białym ubraniu stoi na ceglanej scenie trzymając teczkę, rozmawiając ze starszym mężczyzną w szarej kurtce i czarnych spodniach. W tle widać kilka pustych składanych krzeseł i odsłonięte ceglane ściany.  Trzy dorosłe osoby stoją i rozmawiają w słabo oświetlonej ceglanej piwnicy z odsłoniętymi rurami i przewodami na suficie. Dwie osoby stoją twarzą do kobiety we wzorzystej sukience, która stoi przy ścianie, trzymając torbę i słuchając.Dwie osoby stoją w pokoju o ceglanych ścianach, uważnie przyglądając się oprawionym fotografiom i dokumentom wyświetlanym na ścianie. Atmosfera sugeruje muzeum lub wystawę historyczną.Dwie starsze osoby stoją na ceglanej scenie przed pustymi składanymi krzesłami i łukowatymi ceglanymi ścianami. Kobieta ma na sobie białe ubranie i trzyma teczkę, podczas gdy mężczyzna ma na sobie szarą marynarkę i czarne spodnie. Oboje wydają się być w trakcie rozmowy.  Dwie starsze osoby stoją w murowanym pokoju z drewnianą podłogą. Kobieta ma na sobie biały strój i ręce w kieszeniach, podczas gdy mężczyzna w szarej marynarce gestykuluje jedną ręką. Za nimi stoi okrągły stół z dwoma krzesłami. Trzy osoby idą razem brukowaną ścieżką obok budynku z czerwonej cegły w słoneczny dzień. W tle widoczna jest biała furgonetka i drzewa.Starsza kobieta w białym stroju i starszy mężczyzna w szarej marynarce stoją i rozmawiają na zewnątrz w pobliżu zakrzywionych kamiennych schodów, z zielenią i czarną bramą w tle w słoneczny dzień.Trzy osoby stoją na zewnątrz w pobliżu kamiennych schodów, zaangażowane w rozmowę. Kobieta w białym stroju uśmiecha się, a mężczyzna w szarej marynarce i kobieta w kwiecistej sukience przysłuchują się rozmowie. Widoczna jest zieleń i parasol Tyskie.