No i uparła się, postawiła na swoim, będzie emerytką !
Dziś minął ostatni dzień pracy naszej koleżanki, pani Małgorzata Nowak, która całe życie zawodowe była oddana czytelnikom, kochała bibliotekę i uwielbiała czytać. Była fantastyczną bibliotekarką, taką z powołania. Pani Małgosia zawsze była przy bibliotece, nawet w najtrudniejszych chwilach. Miała odwagę stanąć po właściwej stronie i głośno wyrazić swoją opinię, czasem nawet bardzo głośno i dosadnie. Bez wątpienia wywarła ogromny wpływ na obecny kształt i charakter naszej książnicy. Choć uważa, że nie jest wielbicielką kotów, to Szekspir zawsze mógł na nią liczyć! Pani Małgosiu – dziękujemy!
Na nowej drodze życia życzymy dużo pięknych książek (wypożyczonych u nas), zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia , słońca i pociechy z „dziedzica” .
